AGNIESZKA ŁUDCZAK
HIPNOTERAPEUTKA, PSYCHOTRAUMATOLOG
Agnieszka Łudczak jest certyfikowaną hipnoterapeutką, psychotraumatologiem oraz coachem
z długoletnim doświadczeniem w biznesie. Specjalizuje się w pracy z liderami i osobami
na stanowiskach związanych z dużą odpowiedzialnością, pomagając im zarządzać stresem
i odzyskiwać równowagę wewnętrzną. Łączy strategie terapeutyczne z biznesowymi,
korzystając z szerokiej gamy metod poznanych w Polsce, Anglii i Brazylii, co pozwala skutecznie
dostosowywać podejścia do konkretnych potrzeb klientów.
BWL: Zajmuje się Pani hipnoterapią, coachingiem, terapią traum, ale ma Pani też związki
z biznesem. Skąd pomysł, aby pogodzić tak różnorodne dziedziny?
AŁ: Przez prawie 20 lat pracowałam w biznesie na wysokich stanowiskach menedżerskich stąd
rozumiem, jak trudno funkcjonuje się pod wielką presją, z nieustającym i wysokim poziomem
napięcia. W mojej głowie powoli zaczął się więc rodzić pomysł, aby pomagać klientom odnaleźć to,
czego szukają, zrozumieć siebie, odnaleźć sens w tym co robią lub zmienić to, na co wcześniej
nie mieli odwagi. Ostatecznie to przypadek zadecydował o zmianie mojej profesji, ponieważ
w firmie, w której aktualnie zarządzałam działem handlu i marketingu nie zaplanowano budżetu
na szkolenia. Postanowiłam sama ukończyć studia trenerskie, aby pomagać moim
współpracownikom. Szybko okazało się, że doskonale odnalazłam się w rozwijaniu zespołu,
więc poszłam za ciosem i skończyłam studia coachingowe. Zaczęłam dalej
rozwijać się zawodowo, w zgodzie z tym co od zawsze mnie fascynowało, tajemnicami ludzkiego
mózgu, co pozwoliło mi dotrzeć do miejsca, w którym jestem dzisiaj.
Korzystam z wielu metod pracy, których nauczyłam się w Polsce, Anglii, Norwegii i w Brazylii,
lubię dostosowywać je do indywidualnych potrzeb klienta. Łączę w procesie zmiany strategie
i podejścia dedykowane dla umysłu świadomego i nieświadomego, dodaję pracę z symbolami
i z ciałem. Pracuję wykorzystując regresję, terapię części, wholeness process czy core
transformation.
Wywiad dla Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii im. prof. Zbigniewa Religii
"Osobistości Biznesu"
fot. archiwum prywatne
BWL: Jak doświadczenie w biznesie wpływa na Pani podejście do terapii i coachingu,
a także jak pomaga to w pracy z osobami na wysokich stanowiskach zarządzających firmami?
AŁ: Korzenie terapeutów rzadko sięgają biznesu, dlatego mniejszy nacisk kładą na strategię
funkcjonowania w rzeczywistym świecie. Ja wiem, że ta część jest równie ważna. Jestem ekspertką
w pracy z osobami zajmującymi stanowiska obarczone dużą odpowiedzialnością, liderami,
lekarzami, menedżerami, właścicielami firm oraz osobami publicznymi, które zmagają się
z chronicznym stresem, napięciem, a nierzadko również z objawami nerwicy czy lęku.
Pomagam im odzyskać kontakt ze sobą, wewnętrzny spokój i odporność na presję zewnętrzną,
w tym także na zjawisko hejtu. Nerwice lękowe to jeden z tematów, który jest mi szczególnie bliski.
Moje doświadczenie biznesowe pomaga mi w pracy z osobami na wysokich stanowiskach,
ponieważ doskonale rozumiem, w jaki sposób problemy z emocjami i psychiką mogą wpływać
na codzienne działania. W takim przypadku ważne jest, aby dostosować odpowiednią strategię
działania do potrzeb i osadzić ją w konkretnych realiach, w których funkcjonuje klient.
Jedne rzeczy przepracowujemy w transie, a inne za pomocą ćwiczeń, scenek i często zadawanej
pracy rozwojowej.
Dzięki mojemu doświadczeniu w biznesie, pomiędzy mną a klientem nie ma także bariery
językowej. Kiedy używa on języka branżowego, to ja doskonale wiem, o czym mówi.
BWL: Pracuje Pani z klientami żyjącymi pod dużą presją i poddawanymi ciągłemu napięciu.
Jakie metody pomagają im radzić sobie z emocjami, które towarzyszą pracy na „świeczniku”?
AŁ: Metod pracy jest bardzo wiele, najistotniejszą kwestią jest jednak ich indywidualny dobór.
Nie sposób ich tu opisać. Poza tym, stosuję autorskie metody, które stworzyłam na bazie swoich
pomysłów i doświadczenia. Gdy po sesji zadaję pracę rozwojową, to staram się dobierać takie
ćwiczenia, które klienci mogą zastosować mając pięć minut, a nie godzinę. Wtedy jest to znacznie
łatwiejsze do wykonania, zwłaszcza dla bardzo zajętych osób. Ponadto ogromne znaczenie ma
osobowość terapeuty. Jeśli ja mam silny charakter, wiedzę i doświadczenie to jestem dla klientów
wystarczającym autorytetem. A to ważne, bo moi klienci to często silne osobowości. Uważam, że
w zawodzie hipnoterapeuty, oprócz formalnych kwalifikacji, potrzebne są również doświadczenie,
intuicja i elastyczność.
BWL: A czy klienci wracają do Pani z informacją zwrotna, w jaki sposób terapia wpłynęła na ich
codzienne życie, samopoczucie, efektywność pracy?
AŁ: Klienci najczęściej przychodzą do mnie regularnie przez dłuższy czas. Czas ten uwarunkowany
jest złożonością problemów, z jakimi mamy do czynienia. Dzięki temu monitoruję postępy w długim
okresie czasu i mogę je realnie ocenić. Klienci podczas spotkań dzielą się ze mną swoimi
odczuciami i opowiadają o zmianach, jakie zachodzą w ich życiu. Oprócz hipnoterapii, prowadzę
praktykę najczęściej jako coach biznesowy z uwagi na wieloletnie doświadczenie na stanowisku
menedżerskim. Rozumiem meandry biznesu,
procesy zachodzące w organizacjach i wiem, jakich kompetencji potrzebują osoby zarządzające.
Jestem dumna z wielu klientów, którzy rozwinęli skrzydła i odnaleźli się w wymagającym świecie
biznesu.Nawet jeśli klient przychodzi do mnie z problemem czysto biznesowym, długofalowa
współpraca ma ogromny wpływ na jego całe życie. Zresztą bardzo często przychodzą całe rodziny.
Zaczyna się od klienta, który się zmienił, poczuł się dobrze, to ma wpływ na całą rodzinę, która
również zaczyna dostrzegać potrzeby zmian.
BWL: Czy Polacy piastujące wysokie stanowiska chętnie korzystają z terapii, czy jednak w dalszym
ciągu traktują ją w kategoriach wstydu?
AŁ: Mam wrażenie, że podejście do terapii w społeczeństwie zmienia się na bardziej otwarte
z czasem. W swojej codziennej pracy nie dostrzegam wstydu, ale musze też powiedzieć,
że 90% klientów przychodzi do mnie z polecenia. Jeżeli więc ktoś mnie poleca, to oznacza
że nie wstydzi się mówić o sesjach terapeutycznych ze mną. Myślę więc, że z jednej strony
zmienia się społeczne podejście do terapii, z drugiej zaś kolosalne znaczenie ma wiedza coacha
i osobowość terapeuty oraz jego zdolność do wzbudzenia zaufania i budowania
pozytywnych relacji z klientem.
Marzę o tym, by swoją moc sprawczą wykorzystywać dla dobra ludzi.
GODZINY PRACY
INFO
OFERTA
KONTAKT